Polecamy

2010-06-30
...a z nim trzecia część przygód Pelka - zatytułowana "Kariera Pelagiusza M. - Praktyka" - oraz ogłoszenie o onwym konkursie, tym razem fotograficznym.
2010-02-03
ze spektaklem "Aban i bezpieczny przejazd"
2009-10-05
...dla dzieci zatytułowaną "Kocie podróże małe i duże", która w łatwy i przystępny sposób opowiada o zasadach bezpieczeństwa na drogach. Książkę, którą pokochały już tysiące dzieci można kupić jedynie w naszym sklepie internetowym>>>

Strona 1 z 2  > >>

Rodzice Rodzicom - bliskie

Drogi Rodzicu,
Znasz miejsce przyjazne rodzicom wypoczywającym z małymi dziećmi w Polsce. Napisz i poleć je innym.
Byłeś w z pociechą w górach, nad morzem lub na Mazurach?
Opowiedz o tym co i gdzie warto zobaczyć z kilkuletnim szkrabem.
Opowiedz o tym jak radziłeś sobie ze znudzonym malcem przy brakiu pogody.
Jak nakłoniłeś kilkulatka do pieszych wędrówek.
Zdecydowałeś się na żywienie we własnym zakresie, w jadłodajniach, czy restauracjach?
Zabrałeś ze sobą pół domu, czy postanowiłeś rzucić się na głęboką wodę, dać sobie i dziecku na luz w każdym względzie.
Pisz o swoich doświadczeniach w podróżowaniu z dziećmi po naszym kraju. 
Czekamy!
 

Lipiec 2009

 
 

Witam wszystkich,
Mam na imię Kama i jestem mamą dwójki dzieci. Piszę, bo jestem trochę zawiedziona tym co oferują nam, rodzinom z małymi dziećmi, właściciele  bazy wypoczynkowej w Polsce. Od lat wraz z mężem szukamy miejsca, które spełniałoby nasze oczekiwania pod względem atrakcji dla najmłodszych. Niestety, bez powodzenia.
W prawdzie właściciele pensjonatów prześcigają się w zachwalaniu swych usług, podkreślając przygotowanie na przyjęcie rodzin z dziećmi, ale jak się okazuje w większości przypadków mają na myśli plac zabaw, ewentualnie wieczorne ogniska lub grille, a szczególnych przypadkach mini zoo.
Tak naprawdę jednak nikt nie ma pomysłu na to jak stworzyć kompleksową ofertę, by choć w części sprostać oczekiwaniom rodziców małych odkrywców.  W konsekwencji my dorośli, aby nasze dzieci wróciły zadowolone z wakacji od pierwszego dnia porzucamy myśl o jakimkolwiek wypoczynku i ruszamy tropem wydarzeń atrakcyjnych dla naszych pociech, wypełniając im czas od świtu, aż po zmrok.
Oczywiście ogólnie w miejscowościach wypoczynkowych dzieje się nie mało, są wesołe miasteczka, festyny, muzea, rejsy statkiem, wypożyczalnie rowerów itp. itd. Ale to wszystko wymaga ciągłego śledzenia kalendarza imprez, ciągłego pędu na czas i oczywiście sporych zasobów finansowych.
Ja natomiast marzę o tym, by moje dzieci mogły się bawić na terenie pensjonatu, poznawać zwyczaje miejsca, w którym przebywamy, żeby mogły  się wybiegać, wykrzyczeć bez żadnych konsekwencji, żeby w miejscu gdzie „mieszkamy” ktoś (oprócz mnie i męża) poświęcił czas tylko im, a nam rodzicom dał chwilę wytchnienia – na odpoczynek.
Być może brak takich możliwości jest to winą tego, że ze względów finansowych, zazwyczaj razem z mężem decydujemy się na samodzielną organizację wypoczynku, korzystając przy tym w miejsc noclegowych w małych pensjonatach lub rodzinnych hotelikach.
Być może w dużych domach wczasowych oferta dla dzieci jest bardziej bogata – tak jak podczas wyjazdów zagranicznych (niestety odkąd urodziły się dzieci nie jeździmy za granicę).
A być może są takie miejsca o jakich piszę tylko ja nie potrafię ich znaleźć. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że znajdę je zanim moje dzieci całkiem wyrosną.


Kama ze Szczecina, mama 6-letniej Oli i 3,5-letniego Kubusia