Polecamy

2010-06-30
...a z nim trzecia część przygód Pelka - zatytułowana "Kariera Pelagiusza M. - Praktyka" - oraz ogłoszenie o onwym konkursie, tym razem fotograficznym.
2010-02-03
ze spektaklem "Aban i bezpieczny przejazd"
2009-10-05
...dla dzieci zatytułowaną "Kocie podróże małe i duże", która w łatwy i przystępny sposób opowiada o zasadach bezpieczeństwa na drogach. Książkę, którą pokochały już tysiące dzieci można kupić jedynie w naszym sklepie internetowym>>>

Strona 1 z 2  > >>

Jak hartują podróże

Powieściowi lekarze, zalecający swoim dziewiętnastowiecznym małym pacjentom wyjazd „do wód” bądź też zmianę klimatu, wiedzieli, co robią. W powszechnej opinii o dobroczynnym wpływie nowego środowiska nie ma ani odrobiny przesady – zmiana klimatu jest szczególnie korzystna dla młodego organizmu, gdyż pomaga w hartowaniu jego odporności.

Układ immunologiczny, przystosowany do pracy w otoczeniu, w którym przebywa na co dzień, pod wpływem nowych bodźców z zewnątrz zostaje zmuszony do reorganizacji i wysiłku kolejnego przystosowania.
Pierwszym sprawdzianem skuteczności klimatycznej kuracji będą jesienne chłody i deszcze – okres przeziębień – kiedy nasze dziecko będzie na nie znacznie odporniejsze niż jego rówieśnicy, którzy spędzili wakacje w domu.

<<<powrót

Pamiętajmy przy tym, że aby wypoczynek był dla dziecka naprawdę korzystny, musi ono przez długi czas pobyć w jednym miejscu(!!!). Jest to uwarunkowane tak zwanym okresem adaptacyjnym, który u dzieci trwa około tygodnia. Przez ten czas bywają one senne, marudne i płaczliwe – jest to naturalny skutek przystosowywania się organizmu do zmiany. Długość wyjazdu powinna więc wynosić co najmniej trzy tygodnie.

Przyjemny kłopot wyboru miejsca wakacji zależy natomiast od kondycji dziecka i jego upodobań, naczelnym kryterium pozostają jednakże świeże powietrze i nieskażona przyroda, niezależnie od szerokości geograficznej.

<<<powrót

Morze, nasze morze…
Podstawową zaletą pobytu nad morzem jest powietrze – odżywcza bryza, zwana również „aerozolem morskim”, przesycona jodem, wapniem, magnezem i bromem. Pierwiastki te wspomagają pracę układu oddechowego, krwionośnego i nerwowego. Zawarte w powietrzu kropelki wody, powstałe na skutek rozbryzgu fal, zapewniają mu dużą wilgotność.
Co ciekawe, to właśnie nad naszym Morzem Bałtyckim jest więcej morskiego aerozolu niż na przykład nad Morzem Śródziemnym – jest to spowodowane większą prędkością wiatru.
Chodzenie boso po piasku – na przemian wilgotnym i gorącym – doskonale poprawia krążenie, podobnie jak pluskanie się w morskiej wodzie. Kiedy jednak na ciele dziecka pojawi się „gęsia skórka”, powinno natychmiast wyjść na brzeg, zostać energicznie wytarte ręcznikiem i nakłonione do zrobienia paru przysiadów.
Pobyt nad morzem jest szczególnie zalecany dzieciom z alergiami wziewnymi, infekcjami dróg oddechowych i astmą – gdyż właśnie tam jest znikoma ilość pyłków roślin.

Jak dobrze nam zdobywać góry…
Ostre, górskie powietrze poprawia apetyt, funkcjonowanie dróg oddechowych oraz produkcję hemoglobiny. Im wyższe góry, tym powietrze czystsze – pamiętajmy jednak, by nie wchodzić na tereny położone zbyt wysoko ze względu na szkodliwe dla dzieci zmiany ciśnienia.
Piesze wędrówki znakomicie dotleniają, wyrabiają mięśnie i ogólną kondycję.
Początkowo wybierajmy jednak krótsze i łagodniejsze trasy, by dziecko mogło stopniowo pokonać zmęczenie, polubić wysiłek i czerpać radość ze wspinaczki.
Pobyt w górach jest szczególnie korzystny dla dzieci z niedokrwistością, alergiami i nadczynnością tarczycy.

<<<powrót

Szumi dokoła las…
Obszary leśnie są prawdziwą oazą po życiu w miejskiej dżungli. Drzewa pochłaniają zanieczyszczenia oraz stanowią skuteczną zaporę dla silnych wiatrów, więc powietrze jest tam wilgotne. Wiosną i latem lasy (zwłaszcza sosnowe) wydzielają zbawienne dla płuc olejki eteryczne o właściwościach bakterio- i grzybobójczych. Ma to zbawienny wpływ na układ oddechowy, nerwowy i pracę serca.
W lasach doskonale czują się niemowlęta oraz dzieci, które powinny prowadzić oszczędny tryb życia. Nie powinny w nich natomiast przebywać alergicy uczuleni na unoszące się w powietrzu pyłki roślin, pleśnie, roztocza, a także sierść zwierząt. Wyjeżdżając, pamiętajmy o zabezpieczeniu przed kleszczami.

Podróż to dla dziecka wspaniała przygoda i zabawa. Dla jego odporności – cenne doświadczenie. Przystosowanie się do odmiennego klimatu to znakomity trening: nabywane na bieżąco informacje o zachowaniu wobec niecodziennej sytuacji zostają utrwalone na „twardym dysku” układu odpornościowego, by zostać wykorzystane w przyszłości. Im dłużej będą trwały wakacje, tym więcej informacji zostanie zgromadzonych.


<<<powrót
Autor: Anna Krawczyk
Źródła:
http://polki.pl/rodzina_maledziecko_zdrowie_artykul,10003433.html?print=1
http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/z-dzieckiem-na-majowce_35907.html
http://www.luxmed.pl/dla-pacjentow/o-zdrowiu/ciekawostki-medyczne/profilaktyka-styl-zycia-diety/co-nam-grozi-latem-/
http://facet.interia.pl/ojcostwo/instrukcja-obslugi/news/z-dzieckiem-na-wakacje,862928,3929
http://www.kobieta.pl/dziecko/zdrowie/zobacz/artykul/lato-czeka-na-maluszka/
http://www.dzieciochatki.pl/index.php/Gdzie_jechac_na_wczasy_z_dzieckiem.html
http://www.gorskiswiat.pl/bezpieczenstwo.php

REKLAMA


A tym z Państwa, którzy nie mogą przekonać swoich pociech do wyjazdów polecamy książkę "Kocie podróże małe i duże" - być może dzieci polubią podróże tak jak Kitka i Kitek, których mama w ten sposób hartowała małe koty przed pójściem do przedszkola.
Zapraszamy do naszego sklepu internetowego!!!